Kolejny post na dwa dni przed ważnym dla mnie egzaminem, ale cóż są rzeczy ważne i ważniejsze, a szydełkowanie pomaga się odprężyć. Z drugiej strony uczy cierpliwości i wytrwałości. Efekt mojej dwu-wieczornej pracy nie jest jeszcze gotowy, ale zdradzę, że będzie to niebiesko - niebieska bransoletka z koralików TOHO 8/0. I tak wracając do cierpliwości to wczoraj nawlekłam koraliki na kordonek do bransoletki podwójnej. Postanowiłam eksperymentować i chcąc osiągnąć efekt melanżu (nie wiem, czy wszyscy zorientują się o co mi chodzi) wymieszałam w pudełku po zapałkach różne odcienie niebieskich koralików i ponawlekałam je w sposób chaotyczny. Zazwyczaj jestem zwolennikiem chaosu, co najlepiej widać po moim pokoju, jednak to połączenie po wyszydełkowaniu połowy sznura wydało mi się mało trafne. Stąd dziś rano całość została spruta i nawleczona na nowo tym razem w sposób zgodny ze schematem, który podpatrzyłam na stronie http://koralikowaweraph.blogspot.com/, czyli u osoby, która dla mnie wciąż jest niedoścignioną mistrzynią. Gdyby ktoś znał ciekawy sposób na melanżowy sznur to chętnie poczytam:)
Pozdrawiam,
Asia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz